Gorączka romantyczna
„Gorączka romantyczna”
W swej książce “Gorączka romantyczna” analizuje m.in. utwór Witolda Gombrowicza “Opętani”, na przykładzie którego omawia także problematykę działania zła. Kieruje się ono na wybrane obiekty – to >>sympatia<< łącząca jednostkę z naturą, działająca jednak zdecydowanie na rzecz zła. Coś, co można by nazwać magnetyzmem zła, wzajemnym przyciąganiem się zła. Przy czym musi istnieć w człowieku odpowiedniość, aura, swoista >>wirtualność<< ( ), przygotowująca na przyjęcie złej siły. Hańcz objaśnia: >> Wierzę, że człowiek może stworzyć w sobie warunki, w których zło ma do niego ułatwiony dostęp. Taki człowiek przyciąga do siebie zło jak magnes. A na świecie jest mnóstwo ludzi i mnóstwo miejsc przepojonych złem<< (419). Czy zatem bohaterki Balladyny i Lilli Wenedy były bardziej podatne na działanie zła i dlatego ujawniła się ich demoniczność? Skoro przybliżyłam problematykę demonizmu, przejdę już do omówienia jej na przykładach postaci kobiecych w wymienionych utworach. Główną bohaterką dramatu jest młoda dziewczyna z ludu, opętana przez ciemne siły zła, uwikłana w zgubną sieć przypadków.
Ciemne siły
Jej życie staje się domeną działania jakichś ukrytych sił, które układają się w tylko sobie znany wzór. Połączenie okrucieństwa, zbrodniczości, szaleństwa, a nawet pewnych elementów erotyzmu to prawdziwa osobowość Balladyny. Ale prześledźmy dokładnie jej przedstawienie i zachowanie w utworze. Na jej temat pierwsza wypowiada się Goplana. “Ale ona/ Złe ma serce ” (a. I, sc. II, w. 488-489) twierdzi w rozmowie z Grabcem, który nie wierzy w przestrogi i zauważa tylko, że “ona piękną ma nóżkę” (a. I, sc. II, w. 493). Balladyna jak rasowa femme fatale opętała go swą urodą i przyniesie mu tylko zgubę. Zatem czytelnik już w początkowych fragmentach dramatu poznaje bohaterkę jako potencjalnie złą, a potem to wrażenie ani na chwilę go nie opuszcza, a raczej się potęguje. Scena III prezentuje nam Balladynę w rozmowie z matką i siostrą. W odpowiedziach Balladyny można usłyszeć pewne zgrzyty, które jakby zapowiadają groźną przyszłość. Matka widocznie faworyzuje starszą córkę: “Moja Balladyno, / Twoje rączki od słońca całe się rozpłyną / Jak lodu krysztaliki” (a. I, sc. III, w. 574-576).
Tagi: Gorączka romantyczna, książka, Opętani, Witold Gombrowicz