Punkt widzenia i Arthur Miller

Dodano w kategorii: literatura, dnia on 18 lutego 2010

Punkt widzenia

Ale to jest tylko jeden punkt widzenia: uzasadnia on w tym względzie apatię intelektualną. Istnieje jeszcze bowiem inna optyka, a w jej świetle problem niemiecki nawet w swym aspekcie negatywnym wygląda (jeśli określenie to nie brzmi w tym zestawieniu zbyt frywolnie!) intelektualnie atrakcyjnie. Jest to może paradoks, ale to odpowiada rzeczywistości: Dzisiaj problem niemiecki ukazuje nawet więcej twarzy, więcej stron niż lat temu 20 i więcej. A także – głębszy wymiar. Pytania, które on stawia, mimo olbrzymiej i ustawicznie rosnącej literatury, nie znalazły jeszcze pełnej, wyczerpującej odpowiedzi. Są w nim obszary jeszcze nie spenetrowane, obszary ciemne, i dlatego szczególnie niepokojące. Niedawny proces Eichmanna a obecnie proces frankfurcki należą do tych wydarzeń, które fakt ten uwydatniają w sposób nader wyrazisty. Przez ich pryzmat oglądany problem niemiecki, problem zbrodni hitlerowskich, ich następstw i winy za nie, przybiera postać newralgicznego dylematu ludzkości i cywilizacji.

Arthur Miller

Siedząc przez szereg dni proces frankfurcki dramaturg amerykański, Arthur Miller w następujących słowach ujął kardynalne pytanie, które nieustannie wraca nie tracąc nic ze swej świeżości, siły i nękającego wrażenia. Zbrodnie hitlerowskie stawiają nas w obliczu zjawiska na wskroś, specyficznie niemieckiego i jednocześnie – w obliczu dylematu na wskroś ludzkiego, uniwersalnego. A każda z tych stron budzi nowe pytania. Jesteśmy głęboko nieufni względem wszelkich stereotypów, formuł, etykiet, klisz, bo zamiast wyrażać prawdę o rzeczywistości, do czego mają pretensje, deformują ją, zubażają, fałszują. A zatem odczuwamy także niechęć do przypisywania i Niemcom jakichś rzekomo im właściwych przymiotów, rysów, skłonności, instynktów. Lecz nie sposób nam zamykać oczu na fakt, iż hitleryzm, wzięty w całokształcie ;- nie zaś w swj^ch poszczególnych przejawach czy składnikach – był zjawiskiem bez precedensu, jedynym w swoim rodzaju. Świadczy o tym nie tylko podkreślona przez Arthura Millera, przerażająca – jak pisze – “zdolność Niemca do moralnej i psychologicznej prostracji w obliczu wyższej władzy”.

Tagi: Arthur Miller, literatura, Punkt widzenia