Maria Bartusówna

Dodano w kategorii: Maria Bartusówna, o kobiecie, poezja, dnia on 1 marca 2010

Krytycy krytyków niej

Wielu krytyków stawia Marię Bartusównę obok Marii Konopnickiej, nazywając jej poprzedniczką, a nawet młodszą, lecz znacznie nieszczęśliwszą siostrą. “Safona z wiejskiej szkółki” uznana została za najwybitniejszą poetkę po1863 roku. Talent, a może też brak większych geniuszy poetyckich w tym czasie, sprawia, że jej pierwszy tomik poetycki wzbudza zainteresowanie w całym Królestwie Polskim. Pisała o nim Maria Konopnicka. Mimo pozytywnych reakcji ze strony krytyki Bartusówna nie dostąpiła w swym życiu wielkich zaszczytów, a wręcz przeciwnie – została ciężko doświadczona przez los. Z uporem nadrabiała podstawowe braki w wykształceniu, by móc zapracować na swój byt jako wiejska nauczycielka, bowiem sumy otrzymywane od redaktorów nie wystarczały. Po śmierci przyszło uznanie, ale tylko chwilowe, wkrótce o poetce zapomniano – o czym świadczyć może choćby niewielka ilość prac na jej temat. Cierpienie, zawody osobiste w dużym stopniu wpłynęły na jej twórczość – jakże ciekawą i jak dotąd niedokładnie zbadaną.

Motyw skargi

W wierszach dominuje motyw skargi, odrzucenia przez świat i ton minorowy. Maria Bartusówna pisała wiersze patriotyczne, najpełniej jednakże spełniała się w liryce kobiecej – doskonałym przykładem jest tu właśnie cykl sonetowy, który pragnę omówić w niniejszej pracy. Myśli przedślubne to cykl dwunastu sonetów, które powstały pod wpływem dwóch czynników. Pierwszym z nich była nieszczęśliwa miłość poetki do Mieczysława W., wiejskiego chemika, który stał się dla niej wzorem wszelkich cnót. O głębi uczucia świadczy fakt, że pozostał on jedynym obiektem westchnień do końca jej dni. Ukochany być może zdawał sobie sprawę z emocji jakie wzbudził, ale ważniejszym dla niego było zdobycie wykształcenia i niezależnej posady, choćby kosztem szczęścia osobistego. Drugim czynnikiem, na którego kanwie opiera się cały cykl, było wymuszone przez matkę narzeczeństwo z Franciszkiem O. Mężczyzna ten, uczciwy i prosty, nie potrafił wzniecić w sercu Marii tak głębokiego uczucia, jakie żywiła dla Mieczysława W.

Tagi: krytycy, liryka kobieca, Maria Bartusówna, Maria Konopnicka, poezja, skarga