Literatura współczesna i Egzystencjaliści
Literatura współczesna
I na tym właśnie polegała i polega jej wielkość. Pragniemy, aby nasza literatura współczesna również dawała jak najliczniejsze dowody tej wielkości, aby towarzyszyła i pomagała narodowi na jego obecnej drodze. W naszej powojennej literaturze, w tym także literaturze ostatnich lat, jest niemało utworów, które spełniają tę rolę. Jesteśmy głęboko przekonani, że będzie ich coraz więcej. Pragnę, drodzy towarzysze i przyjaciele, życzyć wam pięknych sukcesów – wybitnych dzieł, które ludzie będą nosić na sercu. Pragnę przekazać wam, pisarzom Ziem Zachodnich i Północnych, całej pisarskiej społeczności serdeczne pozdrowienia od kierownictwa naszej partii oraz zapewnić was, że partia będzie czynić wszystko, aby ułatwiać i rozszerzać dalszy rozwój naszej socjalistycznej kultury, aby pomóc wam w spełnianiu tej doniosłej funkcji społecznej, która jest przeznaczeniem literatury. Czyż z perspektywy dziewiętnastu lat, które właśnie dzisiaj mijają od kapitulacji Trzeciej Rzeszy, śledząc kształtowanie się problemu niemieckiego w jego negatywnym dla nas aspekcie można okazać całkowitą odporność i nieczułość na podstawową tezę egzystencjalizmu, która głosi absurdalność Historii?
Egzystencjaliści
Czyż egzystencjaliści nie wyrażają znużenia monotonną re-petycyjnością wypadków warunkujących byt jednostek ludzkich? Czyż nie mówią, iż żywot ludzki indywidualny i zbiorowy to szare pasmo wiecznie tych samych nadziei i wiecznie tych samych klęsk? Czyż i nas nie dławi czasami uczucie iście egzystencjalnego obrzydzenia, gdy niemal z rytmiczną regularnością rok za rokiem przychodzi nam czytywać w naszej prasie o poczynaniach rewizjonistów, militarystów i rządu Bonn, o ciągle tych samych słowach, ciągle tych samych krzykach, ciągle tych samych pogróżkach, ciągle tych samych hasłach, ciągle tych samych gestach i przeważnie o tych samych figurach? W chwilach takiego nastroju i takiej refleksji nad nierozwiązaniem problemu niemieckiego do końca mimo upływu tylu lat od rozgromienia hitleryzmu jakąże ochotę miałoby się przyklasnąć Sartre’owi. Takie uczucia i myśli może budzić medytacja nad obecnym stanem rzeczy w odniesieniu do wciąż jeszcze nie rozwiązanych podstawowych elementów problemu niemieckiego.