Dalsze (…) wyzwolenie
Dalsze życie
Swe dalsze życie widzi jako “zimne przeszłości pustynie”. Serce nazywa “obłąkanym dzieciem”, które już po raz ostatni wyleje swe żale. Niestety, nikt nie współczuje kobiecie – może tylko “gdzieś w cieniach płaczą Aniołowie”. Jak już zauważono, Myśli Przedślubne burzą mit ślubu, wesela jako uroczystości wyłącznie radosnej. Podmiotowi cyklu cała sytuacja przysparza tylko bólu i rozgoryczenia – w związku ze wspomnianą na początku sceną modlitwy Chrystusa w Ogrójcu, odbiorca ma wrażenie jakoby wieniec ślubny stawał się koroną cierniową, a pochód weselny – orszakiem pogrzebowym. Ostatnie łzy i padnie “słowo straszliwe” zamieniające wolność w wieczną niewolę. Kobiecie wydaje się, że lepsza byłoby skonanie niż to “piekło bezdenne” jakim stanie się wspólne życie z niekochanym człowiekiem. Paradoksalnie śmierć ciała oznaczałaby dla niej odrodzenie duszy, która rozkwitłaby wspomnieniami w “sferach jaśniejszych”. Śmierć znowu jako motyw pewnego wybawienia, uniknięcia bólu, rozterek i wszelkiego rodzaju pomysłów czyli lek na całe zło.
Wyzwolenie
Stałaby się także niejakim wyzwoleniem dla szczęśliwszych, bowiem teraz jej skargi tylko pomniejszają ich radość. W Sonecie VII następuje pewien przełom – odbiorca może zaobserwować pozorne pogodzenie ze swym losem. Kobieta wie, że musi przemilczeć swe cierpienie, jeśli chce uratować matkę przed niedostatkiem i spłacić dług wdzięczności. Ma nadzieję, że z czasem zatrą się wspomnienia i serce zapomni. Będzie znosiła swą boleść w pokorze, ale nie zaprze się swych odczuć. Wg niej Bóg powinien karać za zmianę przekonań, ale ona robi to tylko pozornie i przede wszystkim poświęca się dla swojej matki., nie czyni tego z powodu chwilowego kaprysu. Ma w pogardzie człowieka, który będzie jej mężem i hardo krzyczy “Bierzesz tylko me ciało, lecz nie weźmiesz duszy!”. Mimo tego cierpienia, żalu, goryczy wypełniającej serce, podmiot liryczny nie wątpi w istnienie miłości. W jej duszy, spustoszonej przez cierpienie, wciąż można ją znaleźć. Można, ale przede wszystkim trzeba chcieć głęboko i długo szukać – a jeszcze co ważne, najbardziej wytrwale.
Tagi: dalsze życie, kobieta, Maria Bartusówna, poezja, wyzwolenie