
Ciekawą historią z mojego życia jest męczenie się z lekturami w gimnazjum. Dziś naprawdę zastanawia mnie fenomen swojej awersji i żałuję szczerze, gdy, pracując na koloniach, widzę, jak dzieciaki czytają książki dla przyjemności. Szczerze im zazdroszczę, że moja wiedza jest uboższa o przygody młodych bohaterów książek dla dzieci i młodzieży. Mnie nigdy nie interesowało czytanie poza kanonem, a to z kanonu zawsze sprawiało męki. Nie mówiąc już o jakiś atlasach przyrodniczych czy książkach o zwierzętach. Jeśli coś mnie interesowało to geografia w szkole podstawowej, ale trwało to niezbyt długo. Choć może z tamtych czasów zostało moje zamiłowanie do różnych części świata i przyszła chęć poznawania różnych krajów, ich zwyczajów, kultury, zwykłego życia i mieszkańców. Podróże – mogłabym powiedzieć śmiało, że to sens mojego życia. Zarabiam pieniądze, ale tylko z myślą, że wydam je w kolejnej podróży. Żyję od jednego wyjazdu do drugiego i usycham od jakiegoś czasu na myśl, że najbliższe dwa miesiące muszę spędzić w Polsce w dodatku, ucząc się do egzaminów i pisząc pracę magisterską.

W gimnazjum dojrzałam do wstydu po nie przeczytaniu obowiązkowej lektury. Miałam dobrze opracowany system. Gdy lektura była w miarę cienka, czytałam ją w terminie. Problem zaczynał się zawsze z książką grubszą, a że pani polonistka była dość wymagająca, to było mi wstyd, że czegoś nie przeczytałam. Pamiętam najbardziej historię z Quo vadis. Lektura ogromna, wtedy też zrozumiałam, że Sienkiewicz nie jest jednym z moich ulubionych pisarzy. Pani polonistka miała również pewien system, by sprawdzić naszą znajomość danej lektury, ale umiałam już wtedy jakoś kombinować. Książkę zaczęłam czytać w ostatni weekend przed kartkówką z lektury, która była w poniedziałek. Ja wyrobiłam się z przeczytaniem do środy, więc zjawiłam się tez na języku polskim dopiero wtedy, robiąc maślane oczka, że chorowałam, czy cos w tym stylu. Uwierzyła moja profesorka lub nie, ale na pytania zadawane do lektury w środę odpowiadałam, więc początkowe złe wrażenie i ewidentne moje kręcenie zostały zmazane. Przy okazji takim sposobem omijały mnie kartkówki, z których zawsze większość dostawała dość słabe oceny.
Tagi: atlas przyrodniczy, książki o zwierzętach, lektury, lektury do gimnazjum, quo vadis
Dodano w kategorii:
literatura, dnia on 10 lutego 2010
Wymagania ideowe
Narzekamy na niedostatek papieru. Istotnie jest go za mało, lecz niedostatek ten wynika przede wszystkim z olbrzymiego rozwoju czytelnictwa, za którym produkcja papieru nie może nadążyć. Zresztą czynione jest wszystko, aby zwiększyć ilość papieru przeznaczonego na literaturę piękną. Na przykład w tym roku i następnym wzrosta ona o około 25 procent. Dla partii, która wzięła na siebie odpowiedzialność za socjalistyczną przebudowę Polski i która kieruje tą przebudową, nie jest obojętne, jakie treści, jakie idee są upowszechniane wśród mas. W tezach na IV Zjazd podkreślaliśmy, że partia nasza, poczuwając się do odpowiedzialności za rozwój socjalistycznej kultury narodowej, stwarza szerokie ramy swobody dla twórczości i działalności kulturalnej, ale zarazem stawia w tych dziedzinach określone wymagania ideowe. Są to wymagania ideowe, a nie formalne. Partia daleka jest od mierzenia dzieł literackich miarkami stosowanymi wobec bieżącej propagandy więc co tu będziemy nad tym problemem tyle dyskutować.
Forma i konwencja
Nie dyktuje i dyktować nie zamierza form i konwencji dzieła, chociaż – rzecz jasna – popiera realizm jako ten rodzaj twórczości, który trafia najlepiej do szerokich mas, daje najpełniejszy obraz życia i najsilniej przemawia do czytelnika. Cenimy i cenić będziemy twórcze nowatorstwo w literaturze i sztuce, eksperyment i poszukiwanie nowych środków wyrazu. Odrzuciliśmy zdecydowanie stosowane swego czasu środki administrowania literaturą, ingerencji w warsztat pisarski, wtłaczania twórczości artystycznej w ramy ciasno pojętych wymogów i norm. Partia nasza odrzuciła wszystko to, co krępowało czy osłabiało swobodny rozwój socjalistycznej kultury. Jednakże jednocześnie partia stawia wam, to jest waszym dziełom, drodzy towarzysze i przyjaciele, wysokie wymagania ideow^e. Chcemy, aby dzieła wasze służyły sprawie narodu, sprawie budownictwa socjalistycznego, aby wypełniały serca ludzi gorącym umiłowaniem kraju, sympatią i życzliwością dla innych narodów, aby wpajały w ludzi wiarę w słuszność naszej sprawy.
Tagi: Forma i konwencja, kultura, Wymagania ideowe
Dodano w kategorii:
literatura, dnia on 6 lutego 2010
Kampania
Tych kilku inicjatorów akcji, powodowanych niezbyt czystymi intencjami i zawiedzionymi ambicjami, kierowało list w istocie rzeczy nie do władz państwowych naszego kraju, lecz do ośrodków zagranicznych, przy czym drogę do nich znaleźli wcześniej aniżeli do oficjalnego adresata. Wywołało to oburzenie i protest nie tylko zdecydowanej większości środowisk intelektualnych w Polsce, lecz również większości sygnatariuszy listu, których zaufania nadużyto. Odcięli się oni od wrogiej Polsce kampanii rozpętanej wokół memoriału. Inaczej zresztą być nie mogło. Jest rzeczą jasną i oczywistą, iż nie dyskutuje się z własną ojczyzną i z jej konstytucyjnymi władzami przy pomocy wrogiej propagandy. Polska społeczność pisarska posiada bardziej autorytatywnych i uznanych reprezentantów w postaci władz Związku Literatów Polskich. Przedkładane przez władze Związku rzeczowe dezyderaty dotyczące interesów materialnych i moralnych środowiska pisarskiego są przez kierownictwo polityczne kraju z całą uwagą i życzliwością rozpatrywane i w miarę możliwości załatwiane.
Historia literatury
Kontakty środowiska pisarskiego z kierownictwem politycznym kraju są coraz częstsze. Historia polskiej literatury jest zwierciadłem historii naszego narodu. Wielka literatura towarzyszyła narodowi w walce o niepodległość, była sumieniem i natchnieniem w tej walce. W czasie ostatniej wojny celny wiersz, książka czy artykuł były nie mniej ważne niż granat i karabin w walce ze śmiertelnym wrogiem. Ze związków z losami narodu literatura nasza czerpała swą siłę i narodowi nią służyła. Czy ta narodowa, społeczna funkcja literatury uległa zmianie wraz ze zdobyciem niepodległości i rozwojem socjalistycznego budownictwa? Z pewnością nie. Na odwrót, socjalizm umożliwia najpełniejszą realizację tej funkcji, zacieśnienie więzów literatury z życiem narodu. Pisarze, których dzieła trafiały przed wojną najwyżej do kilku, czy kilkunastu tysięcy czytelników, dziś znani są setkom tysięcy i milionom. W ciągu międzywojennego dwudziestolecia łączny nakład książek wyniósł około 363 miliony egzemplarzy, a w dwudziestoleciu powojennym półtora miliarda egzemplarzy, w tym samej literatury pięknej prawie ćwierć miliarda egzemplarzy.
Tagi: Historia literatury, Kampania
Dodano w kategorii:
literatura, dnia on 4 lutego 2010
Młode pokolenie
W tym właśnie duchu wychowujemy młode pokolenie Polaków. Wierzymy głęboko, że sam naród niemiecki unieszkodliwi zbrodniczych odwetowców i militarystów, że społeczeństwo NRF nie da się zagnać nad przepaść nuklearną. Przyszłość należy nie do militarystów z NRF, lecz do pokojowej, budującej w przyjaźni ze swymi sąsiadami Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Lecz dopóki w NRF postępuje militaryzacja, dopóki marzą tam o zmianie obecnej mapy Europy, nasze narody muszą zachować czujność. Chodzi tu także o czujność wobec wrogiej interesom naszego narodu propagandy, która przez niemal całą dobę roztacza w eterze sieć kłamstw, insynuacji i podszeptów. Oto na przykład oczywiście “Wolna Europa”. Przypatrzcie się temu, co ta stacja głosami agentów wywiadu, za obce pieniądze z terytorium NRF próbuje przesączać do naszego kraju. W interesie tych, którzy im płacą, i tych, którzy im udzielają gościny, zdrajcy własnego kraju usiłują oczernić wszystko, co naszemu narodowi jest drogie, co zbudował i co buduje.
Zlecenie
Robią to na zlecenie tych, którzy odbudowują Bundeswehrę i chcą ją uzbroić w głowice nuklearne. Ostatnio panowie z Monachium w swej kampanii systematycznego szkalowania Polski szczególnym zainteresowaniem obdarzają życie intelektualne w naszym kraju, głoszą “upadek kultury polskiej”, występują w “obronie swobód” pisarzy i intelektualistów. W tym celu wykorzystują oni list 34 pisarzy i naukowców skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Oczywiście, nie chodzi tu o sam fakt wysłania listu. Kierownictwo partii i rządu zawsze gotowe jest wysłuchać postulatów i uwzględnić słuszną krytykę. Gotowi jesteśmy dyskutować również z tymi, których racji nie podzielamy, którzy są w błędzie, jeśli jednakże postępowaniu ich przyświeca troska o dobro naszej kultury. Powiedzmy jednak jasno: tym dwom czy trzem organizatorom sprawy listu nie chodzi o przedyskutowanie tych czy innych postulatów. Im chodziło o demonstrację, do której – nadużywając ich zaufania i dobrej woli – wciągnęli kilkudziesięciu pisarzy i naukowców.
Tagi: literatura, Młode pokolenie, Zlecenie
Dodano w kategorii:
literatura, dnia on 2 lutego 2010
Sens polityki
Tu właśnie – w groźbie dla pokoju w Europie i na świecie – kryje się wysoce niebezpieczny, prowokacyjny sens polityki NRF. Militaryści bońscy nie są w stanie zagrozić NRD. Niemiecka Republika Demokratyczna, z którą łączą nas sojusz, przyjaźń i współpraca, rozwija się i umacnia swą międzynarodową pozycję pierwszego pokojowego niemieckiego państwa socjalistycznego. Naszą granicę na Odrze i Nysie zabezpieczamy nie tylko sami, zabezpieczają ją także radziecka potęga rakietowo-nuklearna i wszystkie siły Układu Warszawskiego. Sojusz polsko-radziecki, zwycięstwo socjalizmu w Europie wschodniej położyły raz na zawsze kres ciągnącemu się ponad 10 wieków “Drang nach Osten”, feudalizmu i imperializmu niemieckiego. Powstanie NRD ograniczyło panowanie tego imperializmu również na samej ziemi niemieckiej. Socjalizm przekształcając i uszlachetniając stosunki między ludźmi w ramach jednego narodu, głęboko zmienia również stosunki między narodami. Socjalizm to taki właśnie system – szlachetny jak wspomniałem i przekształcający.
Dzieje stosunków
Tysiącletnie dzieje stosunków polsko-niemieckich znaczone były pasmem wojen, w którym imperializm niemiecki niósł naszym ziemiom ruinę i zniszczenie a naszemu narodowi niewolę i zagładę. Jednakże wystarczyło dwadzieścia lat socjalistycznego rozwoju u nas i w części Niemiec, w NRD, aby zasypać w olbrzymim stopniu tę przepaść, którą militaryzm i imperializm pruski wykopał między narodem polskim a niemieckim. Kształtujemy razem z komunistami niemieckimi przyjaźń między naszymi krajami i narodami. Taka przyjaźń może być zbudowana i będzie w przyszłości zbudowana między narodem polskim a całym narodem niemieckim, wolnym od imperialistów i militarystów. Wychowujemy naszą młodzież w duchu przyjaźni wobec wszystkich narodów, w duchu solidarności z walką wyzwoleńczą ludzi pracy na całym świecie, w duchu internacjonalizmu. Gorące umiłowanie kraju ojczystego, pomnażanie jego siły gospodarczej i kultury, utrwalenie socjalistycznego ustroju – to zarazem główny nasz wkład do sprawy postępu ogólnoludzkiego, do umocnienia sił społecznych, które temu postępowi torują drogę, które w naszych czasach wzięły na siebie szlachetną misję uchronienia ludzkości od wojny nuklearnej.
Tagi: Dzieje stosunków, literatura, Sens polityki